Modlitwa o… dobrego męża

Śpiewa Marie Miller, amerykańska piosenkarka, która we wrześniu 2015 r., podczas Festiwalu Rodziny, wykonała swoje dwa utwory w obecności papieża Franciszka.

Lord I’ve been prayin’
For somebody I’ve never seen
And I don’t care what he looks like
As long as he loves me

No I’m not particular

But could he have blue eyes
Just like the sky
And blonde hair
Wavy and light
And 6 foot 2 is my favorite height
But lord I don’t care what he looks like

I’ve been gettin’ so lonesome
Waiting for him to come around
But if you’re teaching me patience
I’m willing to wait this one out

I’ll be patient

But could we meet by
The first of July
So he’ll hold my hand
As they light up the sky
And marry me on an April night
But lord take your sweet, sweet time

Whatever you want
Is whatever I want
I’m not particular

So if he has green eyes
That would be fine
Or brown hair
That’s quite alright
Now 6 foot 2 is my favorite height
But lord I don’t care

And could we meet by
The first of July
So he’ll hold my hand
As they light up the sky
And marry me oh marry me
Marry me on an April night

But lord take your sweet, sweet time
And lord I don’t care what he looks like.

* * * * * * *

Panie, modliłam się
O kogoś, kogo jeszcze nigdy nie widziałam
I nie obchodzi mnie to, jak wygląda
Póki będzie mnie kochał

Nie, nie mam szczególnych wymagań

Ale czy mógłby mieć niebieskie oczy
Takie jak niebo
I blond włosy
Faliste i jasne
I 6,2 stopy to mój ulubiony wzrost
Ale Panie, nie obchodzi mnie, jak on będzie wyglądał

Stawałam się taka samotna
Czekając na jego nadejście
Lecz jeśli uczysz mnie cierpliwości
Mam zamiar wyczekiwać

Będę cierpliwa

Ale czy moglibyśmy spotkać się
Pierwszego lipca
On trzymałby moją dłoń
Gdy niebo rozświetlałoby się
I poślubiłby mnie kwietniową nocą
Ale Panie, nie spiesz się

Czegokolwiek pragniesz
Pragnę tego samego
Nie mam szczególnych wymagań

Więc jeśli będzie miał zielone oczy
Będzie w porządku
Albo brązowe włosy
To całkiem okej
6,2 stopy to mój ulubiony wzrost
Ale Panie, nie obchodzi mnie to

Ale czy moglibyśmy spotkać się
Pierwszego lipca
On trzymałby moją dłoń
Gdy niebo rozświetlałoby się
I poślubiłby mnie, oh, poślubiłby mnie
Poślubiłby mnie kwietniową nocą

Lecz Panie, nie spiesz się
I Panie, nie obchodzi mnie, jak będzie wyglądał

 

Comments are closed.